Z DOŚWIADCZEŃ NAUCZYCIELKI AKADEMICKIEJ. JAK STUDENCI RADZĄ SOBIE W CZASACH ZARAZY?

Autorka: dr Lidia Willan-Horla, starszy wykładowca Wydziału Nauk Społecznych, terapeuta ACW Empatia

 

Kontakt on-line jest wyzwaniem, zwłaszcza, że większość prowadzonych do tej pory przez mnie zajęć oparta była na relacjach, wymianie informacji zwrotnych, po prostu na doświadczaniu. Dlatego podczas zdalnych zajęć stworzyliśmy wraz ze studentami przestrzeń do podzielenia się przeżyciami, które towarzyszą nam w ostatnich tygodniach. Aby nie utknąć w trudnościach, zachęciłam studentki i studentów Pracy Socjalnej, by w świadomy sposób obserwowali swoje samopoczucie, kontaktowali się ze swoimi potrzebami i szukali najlepszych sposobów na zadbanie o siebie w czasie pandemii. Okazało się, że mają wiele ciekawych sposobów dbania o swoją odporność psychiczną w tym trudnym okresie. Za zgodą ich autorek i autorów, postanowiłam się nimi podzielić, licząc na to, że mogą stać się inspiracją do działania.

W swoich strategiach działania studenci koncentrują się na różnych elementach codzienności:

 

1. Relacjach (z domownikami, znajomymi, kotem)

2. Zadaniach (nauka, prace domowe, ogród)

3. Sobie (medytacji, sporcie)

4. Pozytywnych aspektach życia (docenianie drobiazgów)

5. Rozwijaniu zainteresowań (książki, filmy)

 

WYPOWIEDZI STUDENTÓW

 

Najbardziej pomaga zachować mi spokój emocjonalny porządek. Mam na myśli planowanie całego dnia. Staram się wszystko punktualnie, planowo robić (przygotowanie notatek, prezentacji, obowiązki domowe). Dzięki temu czuję, że wszystko mam pod kontrolą. Bardzo pomaga mi również utrzymywania kontaktu ze znajomymi, jest to dla mnie forma wsparcia, nie czuję się aż w takim stopniu odizolowana.

 

W obecnej sytuacji ciężko jest radzić sobie z uczuciami, emocjami i relacjami. Mimo tego moim „rozwiązaniem” jest rozmowa on-line. Dzięki temu mogę mieć kontakt wzrokowy i widzieć reakcje, emocje osób, które do tej pory były dla mnie ważne i dalej są. Kolejnym sposobem, który pozwala mi oderwać myśli od panującej sytuacji jest znajdywanie zajęć domowych - porządki w ogrodzie, pomieszczeniach. Chyba najskuteczniejszym dla mnie sposobem podczas pandemii i przymusowej kwarantanny jest aktywność sportowa. Pozwala mi ona wyładować negatywne myśli, zmęczyć organizm tak, by miał ograniczone pole do rozmyślania nad całą sytuacją.

 

Staram się unikać zbyt wielu informacji przekazywanych przez media i docierać jedynie do faktów. Aby zachować spokój wykorzystuję wolny czas robiąc to, na co zawsze brakowało mi czasu. Staram się robić rzeczy, które sprawiają mi przyjemność i pomagają mi się zrelaksować, np. czytanie książek, oglądanie seriali.

 

Staram się tworzyć nową rutynę – codziennie powtarzane czynności w tej samej kolejności. Tak by znów zbudować coś „normalnego”. Robię też rzeczy, które mnie relaksują, jak pieczenie ciast, co ma dodatkowy atut – dzieląc się nimi z rodziną czuję się potrzebna. Staram się też mówić o moich uczuciach i pytać o uczucia innych, tak by każdy miał przestrzeń na podzielenie się nimi, ponieważ uważam, że będąc w izolacji odczuwamy wszystko inaczej.

 

Warto robić plan dnia i wyrobić rutynę na każdy dzień. Dzięki temu poświęcamy czas czynnościom, na które może wcześniej nie mieliśmy czasu, a tym samym możemy bardziej zadbać o siebie, jeśli czujemy taką potrzebę lub po prostu lubimy to robić. To zajmuje nasz czas i może sprawić, że będziemy bardziej doceniać małe rzeczy wykonywane w ciągu dnia - w szczególności, gdy wiążą się one z jakimiś efektami.

 

Równowagę emocjonalną pozwala mi zachować korzystanie tylko z wiarygodnych źródeł, jeśli chodzi o zakażenia koronawirusem. Staram się myśleć, że nic nie trwa wiecznie i ta pandemia też musi w końcu minąć.

 

W tej sytuacji bardzo pomaga mi rozmowa z przyjaciółmi. Przeżywanie razem smutków i radości, a także wspólne oglądanie "memów" (śmiesznych obrazków) powoduje, że człowiek ma chociaż trochę poczucia normalności. Poza tym pomaga przytulanie kota i "rozmowa" z nim (czasem wymieniamy kocie "miauki", czasem siedzę i opowiadam mu o różnych rzeczach, a on czasami nawet potrafi na mnie patrzeć i udawać, że mnie słucha). Czasami szukam sobie nowych pracochłonnych przepisów kulinarnych, na które do tej pory nie miałam czasu i próbuję je odtworzyć lub też trochę urozmaicić. Staram się też pomagać najmłodszej siostrze, która szczególnie teraz potrzebuje tej pomocy. Przy wsparciu niezawodnych przyjaciół udało mi się nawet dla niej zorganizować pomoc w nauce, której (przez zdalne nauczanie) mają naprawdę dużo.

 

W dużej mierze pomaga mi zachować równowagę emocjonalną pozytywne myślenie o tym, że piękny jest świat i szkoda czasu na zamartwianie się tym co jest. Co ma być to będzie. Pomagają mi również takie czynności, jak sprzątanie, czy gotowanie. Równowagę w tym trudnym momencie pomaga mi zachować pisanie z ludźmi.

 

W sytuacji, w której się znalazłam, zachować równowagę pozwala mi czas spędzony z rodziną. Moja córeczka wymyśla zabawy i uczy się nowych rzeczy. Staram się czas poświęcić na rozmowy z rodzicami i dziadkami.

 

Wypowiedzi studentek i studentów Pracy Socjalnej pokazały mi, jak ważne jest uwzględnianie emocji i rozumienie ich sytuacji, stwarzanie przestrzeni do dialogu, a także zachęcanie do koncentrowania się na pozytywach obecnej sytuacji. Inspiruje mnie to, do proponowania w trakcie zajęć aktywności skłaniających do koncentrowania się na zasobach i dobrych myślach na swój temat oraz na temat innych ludzi. Jednym z nich jest tzw. „Słoik wdzięczności”. O jego zastosowaniu napiszę w kolejnym tekście.